<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tupt.eu &#187; sport</title>
	<atom:link href="http://tupt.eu/tag/sport/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tupt.eu</link>
	<description>morze, góry, życie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 26 May 2010 23:43:15 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wspaniałe Vancouver</title>
		<link>http://tupt.eu/2010/03/wspaniale-vancouver/</link>
		<comments>http://tupt.eu/2010/03/wspaniale-vancouver/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 23:38:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tupt</dc:creator>
				<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[biegi narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[igrzyska olimpijskie]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Kowalczyk]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[Vancouver]]></category>
		<category><![CDATA[złoty medal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tupt.eu/?p=443</guid>
		<description><![CDATA[Tydzień temu zgasł olimpijski ogień w Vancouver. Zakończyły się XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jakże to był wspaniały czas dla polskich sportowców i dla wszystkich kibiców. Takich pozytywnych emocji jak w Vancouver na codzień brakuje w polskim sporcie. Złoto, srebro i brąz Justyny Kowalczyk, 2 srebra Adama Małysza i brąz drużyny panczenistek. 6 medali, które stanowią [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://tupt.eu/wp-content/uploads/2010/03/vancouver.jpg"><img src="http://tupt.eu/wp-content/uploads/2010/03/vancouver-245x300.jpg" alt="vancouver" title="vancouver" width="160" height="200" class="alignright size-medium wp-image-444" /></a>Tydzień temu zgasł olimpijski ogień w Vancouver. Zakończyły się XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jakże to był wspaniały czas dla polskich sportowców i dla wszystkich kibiców. Takich pozytywnych emocji jak w Vancouver na codzień brakuje w polskim sporcie. Złoto, srebro i brąz Justyny Kowalczyk, 2 srebra Adama Małysza i brąz drużyny panczenistek. 6 medali, które stanowią 40% całkowitego zimowego olimpijskiego dorobku Polaków, w tym ten najcenniejszy i tak oczekiwany złoty medal. Już dawno nie było tak wielkiej sportowej radości. Pora na drobne podsumowanie i wspomnienia.<br />
<span id="more-443"></span><br />
W latach dziewięćdziesiątych, kiedy jako mały chłopczyk zacząłem obserwować zawody olimpijskie, zarówno w wydaniu letnim jak i zimowym, było dla mnie czymś całkiem normalnym, że z letnich igrzysk Polacy przyjeżdżali z naręczem medali, a z zimowych z żadnym. A ogromnym sukcesem na zimowych zawodach było jakiekolwiek wejście do pierwszej dziesiątki rywalizacji. Oglądając pilnie przed dwunastoma laty relacje z igrzysk z Nagano nawet nie marzyłem, że w następnej dekadzie polscy sportowcy zimowi będą się liczyć na świecie i znajdą się w ścisłej czołówce. Nie pamiętając jakichkolwiek sukcesów olimpijskich, brak medalu był czymś tak normalnym jak to że polska reprezentacja piłkarska wraca po fazie grupowej mistrzostw świata czy Europy do domu, o ile w ogóle się do nich zakwalifikuje. Pamiętam jaka była moja radość podczas IO w Nagano w 1998 roku, gdy po pierwszej konkurencji kombinacji alpejskiej Andrzej Bachleda jr. zajmował medalowe trzecie miejsce. Po drugiej konkurencji ostatecznie zajął piąte miejsce, co i tak wydawało mi się niewyobrażalnym sukcesem. Patrząc na ówczesne medalowe wyczyny takich sław jak Bjoern Daehlie, Larisa Łazutina czy Ljubow Jegorowa  miejsce w gronie multimedalistów zimowych igrzysk dla Polaków było czymś kompletnie nierealnym. </p>
<p>XXI wiek jednak zaskoczył wszystkich. Przez 10 pierwszych lat tego wieku, zdobyliśmy 2,5 raza więcej medali niż przez wcześniejsze 76 lat istnienia zimowych igrzysk olimpijskich, a polscy sportowcy zimowi zaczęli się liczyć w rywalizacji. Najpierw pojawił się Adam Małysz, zawojował światowe skocznie, osiągając w tym sporcie prawie wszystko co możliwe. Turniej Czterech Skoczni 2000/01 pozostanie chyba na zawsze w pamięci polskich kibiców jako pokaz najwspanialszego kunsztu tego skoczka, który eksplodował wtedy swoją ogromną formą. Później dorzucił &#8220;tylko&#8221; cztery Puchary Świata, mistrzostwa świata, no i pierwsze od 30 lat olimpijskie medale dla Polski w Salt Lake City.</p>
<p>Jedna jaskółka jednak wiosny nie czyni. Sam Małysz to jednak nie wszystko by Polska mogła być widoczna bardziej w świecie sportów zimowych. Wtedy pojawiła się Justyna Kowalczyk. Zdobyła dość niespodziewanie brązowy medal na IO w Turynie i powoli zaczęła dobijać się do światowej czołówki. Z sezonu na sezon było tylko lepiej. W biathlonie do walki mocno się włączył Tomasz Sikora. Sezon przedolimpijski należał do Sikory i Kowalczyk. Kowalczyk zdobyła Puchar Świata oraz zaliczyła wspaniały występ na MŚ w Libercu. Sikora w biathlonowym PŚ był drugi, przegrywając jedynie z legendarnym Norwegiem Ole Einarem Bjørndalenem.</p>
<p>Początek sezonu olimpijskiego potwierdził formę Justyny. Z kolei Adam ponownie &#8220;pokazał pazurki&#8221; i udowodnił, że nadal się liczy w rywalizacji. Nic dziwnego że nasze apetyty na polskie sukcesy w Vancouver zaczęły rosnąć. W swoich przedolimpijskich szacunkach, gazeta Metro przewidywała zdobycie aż 8 medali (4 dla Kowalczyk, 2 dla Małysza, 1 dla Sikory i 1 dla niespodzianki), co uznałem za zdecydowanie daleko idący optymizm. Jak się okazało, nie pomylili się zbyt wiele. Szacunki wypełniły się w 75% i przewidziały także wystąpienie niespodzianki, jaką bez wątpienia był brąz polskich panczenistek.</p>
<p>Już dawno nie przeżywałem takich pozytywnych sportowych emocji jak podczas występów polskich sportowców w Vancouver, a szczególnie podczas złotego finiszu Justyny na 30 km. Podobne emocje mogę jedynie porównać do wspomnianego Turnieju Czterech Skoczni sprzed dziewięciu lat czy tak bardzo nielicznych sukcesów polskich piłkarzy (szczególnie wygrany 2:1 mecz z Portugalią) albo do mistrzostwa Europy polskich siatkarzy i siatkarek oraz dobrych występów szczypiornistów. Na takie chwile warto czekać.</p>
<p>Trzeba mieć tylko nadzieję, że te sukcesy nie zostaną zmarnowane i na ich podbudowie sporty zimowe będą się rozwijać i Małysz, Kowalczyk czy Sikora doczekają się następców. </p>
<p>Za rok mistrzostwa świata w Oslo-Holmenkollen, które jest uznawane za kolebkę narciarstwa klasycznego. Sądząc po dyspozycji naszego narciarstwa, mogą to być nasze najbardziej udane mistrzostwa w historii. Tym bardziej, że Adam Małysz w Holmenkollen wygrywał aż pięciokrotnie i odniósł tam w 1996 roku swoje pierwsze zwycięstwo w karierze, więc z pewnością czuje do tego miejsca ogromny sentyment.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tupt.eu/2010/03/wspaniale-vancouver/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Let&#8217;s go Czarni, let&#8217;s go!</title>
		<link>http://tupt.eu/2009/12/czarni/</link>
		<comments>http://tupt.eu/2009/12/czarni/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 22:40:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tupt</dc:creator>
				<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Czarni]]></category>
		<category><![CDATA[koszykówka]]></category>
		<category><![CDATA[mecz]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[Słupsk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tupt.eu/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[Parę dni temu, myśląc w jaki sposób wykorzystać kilka dni pobytu w Słupsku i spędzić mile czas, wpadł mi do głowy genialny pomysł   Była bowiem jedna rzecz, której dawno nie robiłem, a chciałem robić wiele razy jak byłem w Słupsku, ale przez ostatnie lata nie było albo takiej, możliwości, albo czasu, bądź po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę dni temu, myśląc w jaki sposób wykorzystać kilka dni pobytu w Słupsku i spędzić mile czas, wpadł mi do głowy genialny pomysł <img src='http://tupt.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Była bowiem jedna rzecz, której dawno nie robiłem, a chciałem robić wiele razy jak byłem w Słupsku, ale przez ostatnie lata nie było albo takiej, możliwości, albo czasu, bądź po prostu świadomie inaczej spędzałem czas. Teraz zasoby mojego czasu w Słupsku znacznie się powiększyły i trzeba go jakoś sensownie wykorzystać. I oto przyszła odpowiedź: mecz. Dawno nie byłem na meczu.<br />
<span id="more-305"></span><br />
A jak mecz w Słupsku, to oczywiście &#8211; koszykówka. Czarni Słupsk, którzy w Ekstraklasie  koszykarskiej grają nieprzerwanie od 1999 roku, są sportową wizytówką miasta. Zazwyczaj, z plasowali się w pierwszej ósemce Polskiej Ligi Koszykówki, a w sezonie 2005/06 zajęli zaszczytne trzecie miejsce w Polsce, co było największym sukcesem w historii klubu.</p>
<p>Pierwsze pytanie które przyszło do głowy: czy w ten weekend jest mecz w Słupsku? Okazało się że tak. I to z samym mistrzem Polski &#8211; Asseco Prokom Gdynia (dawniej z siedzibą w Sopocie). Jeszcze jak się okazało, że mogę bez problemu zarezerwować bilet przez neta, decyzja była natychmiastowa. Po blisko trzyletniej przerwie, ponownie pojawiłem się na meczu Czarnych, w słupskiej Hali Gryfia. Wcześniej, jak byłem w liceum, nie chodziłem co prawda na każdy mecz, ale od czasu do czasu się na nim pojawiałem. Zawsze był to ciekawie spędzony czas, w miłej atmosferze. I tak było tym razem. Jakże wspaniale było znów pokibicować na żywo i pokrzyczeć: <em>Let&#8217;s go Czarni, let&#8217;s go</em> <img src='http://tupt.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Czarni co prawda przegrali 68:79, ale wykazywali dużą wolę walki, przez większość meczu grając jak równy z równym, a przez jakiś czas nawet prowadząc, przegrywając mecz praktycznie w ostatnich minutach.</p>
<p>Za niecałe dwa tygodnie grają kolejny mecz u siebie, z Polonią 2011 Warszawa. Pewnie też się wybiorę, tym bardziej że później pewnie na długi czas nie będzie już ku temu okazji, bo od Nowego Roku w rodzinnym mieście pojawiać się będę znacznie rzadziej niż do tej pory.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tupt.eu/2009/12/czarni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
