Maj, dokoła maj
15 maja 2010, 10:46 | Dodane przez: tupt | Kategorie: podróże, prywatnie « Komentarze (1)“Brnąłem do ciebie maju przez mrozy i biele, przez śnieżyce i zaspy i lute zawieje, przez bezbarwne szpitale korytarze stycznia, w tych korytarzach słońce gasło ustawicznie.
A więc maj dokoła maj, wyświęca ogrody, i cały ja i cały ja, zanurzony w jordanie pogody, a teraz maj i maj i maj, dokoła się święci, od wonnych bzów szalonych bzów, wprost w głowie się kręci.”
Chodzi za mną Ballada Majowa SDMu. Bo właśnie po tak szczególnej, mroźnej i śnieżnej zimie, ta tęsknota za wiosną, a szczególnie za miesiącem majem, była jeszcze większa. A czemu maj? Nie jest to jeszcze lato, a już ciepło. Co prawda, czasami trochę popada, ale już jest bardziej wiosennie. Jednocześnie nie ma wakacyjnego zastoju, kiedy wszyscy są w rozjazdach. I dużo się dzieje. Długi majowy weekend. Rower. Spacery. Wyprawy. Różnorodne wydarzenia.
Czytaj całość »










14 listopada, a więc prawie trzy tygodnie temu, miałem przyjemność uczestniczyć w uroczystości zakończenia moich studiów na SGH. Taka uroczystość w historii szkoły odbyła się po raz pierwszy. Odświętnie ubrani w togi i birety, tegoroczni absolwenci odebrali z rektorskich rąk symboliczne dyplomy ukończenia studiów. Był to więc ostatni powiew życia studenckiego. Zdałem sobie sprawę, że nadszedł zdecydowany koniec pierwszego etapu życia.