Domek z piernika
27 stycznia 2010, 1:32 | Dodane przez: tupt | Kategorie: Prywatnie « Komentarze (16)
Od Bożego Narodzenia minął już co prawda miesiąc, ale jeszcze do 2 lutego trwa zakorzeniony w polskiej tradycji okres śpiewania kolęd i trwania przy bożonarodzeniowych symbolach. Dlatego nawiąże jeszcze do tego co w minione święta było jednym ze świątecznych symboli w moim domu. A był to domek z piernika.
Skąd się wziął pomysł na taki domek? Właściwie to przyjechał ze mną w grudniu 2008 z Norwegii. Przedświąteczne pieczenie pierników i budowanie z nich tradycyjnych piernikowych domków należy w norweskich rodzinach do podstawowych bożonarodzeniowych tradycji.
Czytaj całość »








14 listopada, a więc prawie trzy tygodnie temu, miałem przyjemność uczestniczyć w uroczystości zakończenia moich studiów na SGH. Taka uroczystość w historii szkoły odbyła się po raz pierwszy. Odświętnie ubrani w togi i birety, tegoroczni absolwenci odebrali z rektorskich rąk symboliczne dyplomy ukończenia studiów. Był to więc ostatni powiew życia studenckiego. Zdałem sobie sprawę, że nadszedł zdecydowany koniec pierwszego etapu życia.
To co wyczekiwane od miesięcy, zbliżało się ku finiszowi. Wszystko miało w końcu przywdziać “nową jakość”. To co dotychczas było miesiącami, miało się zamienić w tygodnie. To co było tygodniami, miało się zamienić w dni. Dni w godziny, godziny w minuty. Odpowiedź na pytania “jak?”, “gdzie?”, “kiedy?” miała się stać coraz bardziej wyraźna. Miał to być duży krok naprzód, kończący pewien etap i wchodzący na dużo stabilniejszy grunt.