Let’s go Czarni, let’s go!
8 grudnia 2009, 23:40 | Dodane przez: tupt | Kategorie: wydarzenia « Komentarze (1)Parę dni temu, myśląc w jaki sposób wykorzystać kilka dni pobytu w Słupsku i spędzić mile czas, wpadł mi do głowy genialny pomysł
Była bowiem jedna rzecz, której dawno nie robiłem, a chciałem robić wiele razy jak byłem w Słupsku, ale przez ostatnie lata nie było albo takiej, możliwości, albo czasu, bądź po prostu świadomie inaczej spędzałem czas. Teraz zasoby mojego czasu w Słupsku znacznie się powiększyły i trzeba go jakoś sensownie wykorzystać. I oto przyszła odpowiedź: mecz. Dawno nie byłem na meczu.
A jak mecz w Słupsku, to oczywiście – koszykówka. Czarni Słupsk, którzy w Ekstraklasie koszykarskiej grają nieprzerwanie od 1999 roku, są sportową wizytówką miasta. Zazwyczaj, z plasowali się w pierwszej ósemce Polskiej Ligi Koszykówki, a w sezonie 2005/06 zajęli zaszczytne trzecie miejsce w Polsce, co było największym sukcesem w historii klubu.
Pierwsze pytanie które przyszło do głowy: czy w ten weekend jest mecz w Słupsku? Okazało się że tak. I to z samym mistrzem Polski – Asseco Prokom Gdynia (dawniej z siedzibą w Sopocie). Jeszcze jak się okazało, że mogę bez problemu zarezerwować bilet przez neta, decyzja była natychmiastowa. Po blisko trzyletniej przerwie, ponownie pojawiłem się na meczu Czarnych, w słupskiej Hali Gryfia. Wcześniej, jak byłem w liceum, nie chodziłem co prawda na każdy mecz, ale od czasu do czasu się na nim pojawiałem. Zawsze był to ciekawie spędzony czas, w miłej atmosferze. I tak było tym razem. Jakże wspaniale było znów pokibicować na żywo i pokrzyczeć: Let’s go Czarni, let’s go
Czarni co prawda przegrali 68:79, ale wykazywali dużą wolę walki, przez większość meczu grając jak równy z równym, a przez jakiś czas nawet prowadząc, przegrywając mecz praktycznie w ostatnich minutach.
Za niecałe dwa tygodnie grają kolejny mecz u siebie, z Polonią 2011 Warszawa. Pewnie też się wybiorę, tym bardziej że później pewnie na długi czas nie będzie już ku temu okazji, bo od Nowego Roku w rodzinnym mieście pojawiać się będę znacznie rzadziej niż do tej pory.









Szkoda, bo zawsze mecze z tfu azs-em sa najlepsze;)